• Wpisów: 569
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 21:49
  • Licznik odwiedzin: 58 442 / 2468 dni
 
angelika1
 
independet.:



Idealna pogoda, nie za ciepło i nie za zimno :)
Wybrałam sie nawet na siłownie, bo coraz blizej koniec czerwca i coraz bliżej mojej rehabilitacji. Nie wiem czy wspominałam ale będę miała 3 godzinne zajęcia w tym zajecia na basenie, no a ja nienawidze chodzic na basen...
ja i stój kompielowy to nie jest najlepsze połączenie xd
____________________________


Właśnie wczoraj zastanwiając się czy zjeść ciastko i zaprzepaścić mój piękny zrowy bilans, czy też schować je z wielkim bólem serca, zdałam sobie sprawę z tego, że jedyną osobą która może coś zmienić w moim życiu jestem JA.
Banalne prawda? :D
A jednak dużo czasu mi zajęło zanim to zrozumiałam.

To ja jestem jedyna osobą, która zadecyduje o tym jak dalej potoczy sie moje życie, kim będe w przyszłości, jacy udzie będa mnie otaczać.
Może zacząć sie od banalnego ciastka, które znając życie (a raczej znając mnie) bym zjadła.
Takie z pozoru nic nie znaczące decyzje wpływają na to kim si ęstajemy i kim bedziemy w przyszłości.

Wysruszam małymi kroczkami w poszukiwaniu lepszej siebie :D


1
1.jpg


2
3.jpg


3
2.jpg


4
5.jpg


5
4.jpg


6
6.jpg


7
183763_459256817440019_142629959_n_large.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    oj też nienawidzę chodzić na basen.
    oj tak, sama decydujesz jak to wygląda i będzie wyglądać . trzeba się doskonalić pod każdym względem, być dobrą osobą, lepiej się żyje ze sobą ;) miłego!
     
  •  
     
    Ciacho zjedz, szkoda życia na ograniczenia. No, masz zdecydowaną rację, szkoda że ludzie tak rzadko zdają sobie z tego sprawę, to kim jesteśmy i jacy jesteśmy zależy tylko od nas, a tłumaczenie że coś jest spowodowane zachowaniem innych jest dobre dla tchórzy którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności za własne czyny. A te szczegóły, cóż. To ze szczegółów składa się kompletna całość
     
  • awatar
     
     
    Katia ♛
    masz rację ;)
    odrobina słodyczy się przydaje, ale do tego trzeba też jakoś jakoś wszystko wyważyć. :)
    jak ja dawno nie jadłam ciastek, o ja :P
    trzymaj się :*
    z tym basenem również ;)
    xoxo